Pamiętacie, jak w ubiegłym roku Krystian Sobek wieszał buty na kołku, a my pisaliśmy, że może jeszcze kiedyś zobaczymy go w biało-zielonych barwach? No i długo bez piłki nie wytrzymał! 

Krystian przerywa tę króciutką emeryturę i wjeżdża na pełnej, żeby wesprzeć naszą ekipę wiosną! 
Jak go żegnaliśmy, to śmialiśmy się, że zagrał u nas chyba wszędzie – zaczynał na bramce, a ostatnio siał spustoszenie w ataku. Teraz historia zatacza koło. „Bobo” w świeżutkich rękawicach wraca między słupki! 

Szatnia donosi, że na ostatnich sparingach Krystian łapał wszystko jak leci. Przez to pół roku chyba musiał gdzieś potajemnie trenować… a może po prostu z pewnymi umiejętnościami trzeba się urodzić. 
Powrót do bramki to dla nas kapitalne wzmocnienie na tę rundę. Do tej pory o naszą bramkę dbał w pojedynkę Piotrek Rymanowski, więc teraz zyskujemy nie tylko spokój i super rywalizację na linii, ale też tonę doświadczenia i charakter, którego w naszej szatni nigdy za wiele.
Witaj z powrotem! 